Były sobie raz dwa żuczki;
Jeden Sromem się mianował ;
A ten drugi był Cieniutki;
Dwa te żuczki ,dwa gnojarze;
Kulę gówna zwykły toczyć;
Tak to życie szło im w parze;
Krągły nawóz ,żadych marzeń;
Nic nie mogło ,ich zaskoczyć.
Fetor bowiem ich towarzysz;
wszelką faunę precz odpędzał;
A to żuczki wbiło w pychę ;
 stereotyp ,oni lepsi;
maja rację , w nich potęga;
Lecz myliły sie dwa żuczki;
bo to była myśli nędza;
Lecz dociera ,juz coś świta;
Wokół pustki , pająk  czmycha;
O co chodzi- Cienki pyta ?
Srom gotową ma odpowiedź ;
Bo to jest anty-semita.